Starsza kobieta siedząca w domu - rekonwalescencja po endoprotezie
Po operacji endoprotezy stawu biodrowegoWiek: 78 latOpieka czasowa 6 tygodni

Pani Krystyna, 78 lat - rekonwalescencja po endoprotezie

Planowana operacja endoprotezy stawu biodrowego to dla rodziny okres pełen pytań - jak będzie wyglądał powrót do domu, kto pomoże mamie wstać z łóżka, czy szwagierka da radę wziąć urlop. Pani Krystyna potrzebowała opieki na ograniczony czas - sześć tygodni rekonwalescencji, do momentu odzyskania samodzielności. Zaplanowaliśmy ją tygodnie wcześniej, jeszcze przed operacją.

Historie naszych podopiecznych są anonimizowane. Imiona osób zostały zmienione, szczegóły mogą być uogólnione - ale opisana opieka i jej efekt są prawdziwe.

Sytuacja

Pani Krystyna ma 78 lat i od ponad dziesięciu lat boryka się z postępującymi zmianami zwyrodnieniowymi stawu biodrowego. Ból przy każdym kroku, w nocy nie mogła sobie znaleźć pozycji, na zakupy chodziła z laską i robiła sobie przerwy co kilkadziesiąt metrów. Operacja endoprotezy była długo wyczekiwana - i jednocześnie wzbudzała lęk, bo Pani Krystyna mieszka sama, a córka pracuje w innym mieście.

Córka, Pani Beata, przyjeżdża do mamy co weekend. W tygodniu utrzymywały kontakt telefoniczny dwa razy dziennie. Po operacji to nie wystarczyłoby - pierwsze tygodnie po endoprotezie wymagają realnej obecności: pomoc przy wstawaniu, codzienne ćwiczenia, kontrola rany, podawanie leków przeciwzakrzepowych o stałych porach.

Pani Beata zadzwoniła do nas trzy tygodnie przed terminem operacji - chciała mieć wszystko przygotowane. Spotkaliśmy się u Pani Krystyny przed operacją, omówiliśmy plan na pierwsze sześć tygodni, ustaliliśmy opiekunkę. Pani Halina pojawiła się w domu Pani Krystyny w dniu wypisu ze szpitala, ze świeżo zakupionym chodzikiem i pierwszymi posiłkami w lodówce.

Plan opieki

Po endoprotezie biodra pierwsze sześć tygodni to okres zdefiniowany przez wytyczne ortopedyczne - określone ćwiczenia, ograniczenia ruchowe, profilaktyka odleżyn i zakrzepów. Plan opieki ułożyliśmy ściśle pod te wytyczne, z założeniem stopniowego zwiększania samodzielności co tydzień.

  • Opieka czasowa 6 tygodni - pełny zakres przez pierwsze 3 tygodnie, potem stopniowe zmniejszanie do wsparcia w wybranych godzinach
  • Codzienne ćwiczenia według planu szpitalnego - zginanie, prostowanie, krążenia stopą, ćwiczenia oddechowe. Dwa razy dziennie, po 20 minut
  • Kontrola rany pooperacyjnej - codzienna ocena gojenia, raz w tygodniu wizyta pielęgniarki, zmiany opatrunku według harmonogramu
  • Profilaktyka zakrzepów - podawanie heparyny drobnocząsteczkowej o stałej porze, kontrola obwodu łydek, pończochy uciskowe
  • Adaptacja mieszkania - podniesione siedzisko WC, mata antypoślizgowa w łazience, usunięcie progów, krzesło do prysznica

Jak wygląda dzień

Pierwsze dni były najbardziej wymagające - dla Pani Krystyny bolesne, dla opiekunki Pani Haliny intensywne. Po tygodniu pojawił się rytm, w drugim dało się już chodzić z chodzikiem po mieszkaniu, w trzecim Pani Krystyna sama poszła do łazienki.

Poranek

Pobudka około 7:30. Pani Halina pomaga przy wstawaniu z łóżka - to najtrudniejszy moment dnia. Asekuracja przy przejściu do łazienki, poranna toaleta z podporą, pierwsze ćwiczenia w łóżku. Śniadanie z porządną porcją białka i warzyw - dieta wspierająca gojenie. O 9:00 lek przeciwzakrzepowy i krótkie wzmacniające ćwiczenia.

Środek dnia

Krótki spacer po mieszkaniu z chodzikiem, później siedzenie z nogą uniesioną. Pani Krystyna lubiła w tym czasie czytać i rozmawiać przez telefon z koleżankami. Wizyty pielęgniarki w środy - kontrola rany, pomiar parametrów. W czwartki przychodził fizjoterapeuta. Obiad lekki, ale odżywczy.

Wieczór

Druga seria ćwiczeń około 17:00. Kolacja, telewizja, lek wieczorny. Pani Halina pomaga przy wieczornej toalecie i przejściu do łóżka - ułożenie z poduszką między kolanami, jak zalecił ortopeda. Pani Krystyna zasypia spokojnie, bo wie, że nie zostanie sama nawet w nocy - opiekunka śpi w pokoju obok.

Seniorka z opiekunką w sypialni - rekonwalescencja po endoprotezie

Efekt

Po dwóch tygodniach Pani Krystyna chodziła z chodzikiem samodzielnie po mieszkaniu. Po czterech przeszła na dwie kule łokciowe. Pod koniec szóstego tygodnia, na wizycie kontrolnej u ortopedy, lekarz pochwalił zakres ruchu i bezbolesne chodzenie z jedną kulą. Wynik znacznie lepszy niż średnia dla pacjentów w jej wieku - to zasługa konsekwentnych ćwiczeń, ale też tego, że nikt nie wyręczał Pani Krystyny tam, gdzie sama mogła sobie poradzić.

Pani Beata mogła pracować bez paniki. Codzienna krótka wiadomość rano: jak mama spała, jak gojenie, jak ćwiczenia. Weekendy mogła spędzać z mamą jak kiedyś - rozmowy, oglądanie albumów, planowanie wyjścia na działkę na wiosnę. Bez ciężaru bycia jednocześnie córką i opiekunką medyczną.

Po sześciu tygodniach Pani Halina pożegnała się z Panią Krystyną. To była najlepsza możliwa końcówka opieki - bez konieczności jej kontynuowania, bo cel został osiągnięty. Pani Krystyna chodzi sama, ćwiczy codziennie, ma terminarz wizyt kontrolnych. Wraca do swojego życia - tym razem bez bólu, który towarzyszył jej przez ostatnie dziesięć lat.

Bałam się tej operacji bardziej niż samego bólu. Pani Halina zdjęła ze mnie ten lęk już pierwszego dnia - po prostu była tam, gdzie była potrzebna, i wycofywała się, kiedy mogłam sama. To rzadka umiejętność.
Pani Krystyna

Twoja sytuacja podobna?

Każda rodzina jest inna - opowiedz nam o swojej, zaproponujemy konkretny plan.

Oddzwonimy w ciągu 2h (7:00-22:00)